2.png

Rok Pucheroka

Pucherok1

Pucherok - gminna maskotka narodził się 11 lat temu. Jako pamiątka, zabawka, pomoc dydaktyczna podczas lekcji szkolnych i muzealnych, warsztatów etnograficznych – lalka przedstawiająca Pucheroka w parze z lalką Heroda mają przede wszystkim promować unikatowe zwyczaje ludowe, tak pielęgnowane w gminie Zielonki. Pierwsze lalki Pucheroka swój ostatni szlif zyskały dokładnie 4 kwietnia 2009 roku i od razu stały się m.in. nagrodami w konkursie wiedzy o gminie Zielonki w Radiu Kraków. Pomysł stworzenia i koncepcja wyglądu lalki zrodziła się w Dziale Promocji, Informacji i Współpracy CKPiR w głowach Małgorzaty Kmity-Fugiel i Iwony Opałki, one też opracowały koncepcję wyglądu lalek. Wykonawcy lalek mieszkają i pracują w gminie Zielonki. Wytoczenia lalek podjął się stolarz z Zielonek Tadeusz Nogieć, a ubrane zostały przez krawcową Dorotę Król z Garlicy Murowanej.  Do wykonania maskotek zostały użyte ekologiczne, naturalne materiały – drewno i tkaniny – nawiązujące do tradycyjnego ubioru Pucheroków i Herodów. Są też w dużej części rękodziełem. Każda lalka musi być ręcznie ubrana, umalowana – co robią pracownicy CKPiR. Skomplikowane, niemal miniaturowe elementy stroju, takie jak korona czy czapka też muszą być wykonane ręcznie.

Czytaj więcej: Pucherok został gminną maskotką

pucherok a kto to

Oracje - rymowane przechwałki, które w humorystyczny sposób opisywały poczynania, przygody i podróże Pucheroka. Chodziło o to, by jak najbardziej przypodobać się gospodyni, rozweselić ją i dostać lepszy dar: kołacz, jajka lub kawałek kiełbasy. Tradycyjne oracje Pucheroków można przeczytać w książce „Bibicka pieśń” autorstwa Henryka Banasia – regionalisty i „najstarszego Pucheroka” jak sam siebie nazywa.

Popatrzcie się na mnie, bo jestem nieduży,
Każda gospodyni serca do koszyka włoży.
Mówię ja wam, bo jestem nie duży,
Każda gospoyni sera do koszyka włoży.
Mówię ja wam, mówię cieniutki głosikiem
I mnie poczęstujecie jajkiem i grosikiem.
Bo nadchodzą świeta, pucheroki w biedzie,
Uczę się dobrze, a źle mi się wiedzie.
A stukam tu laską, a koszyczkiem wywijom,
Jak mi nic nie docie, to was powybijom.

Posłuchajcie oracji.

PucherokiTv

Co roku w Niedzielę Palmową można zobaczyć i usłyszeć Pucheroki na rynku w Bibicach w gminie Zielonki podczas Gminnego Przeglądu Pucheroków. To  impreza organizowana przez Centrum Kultury, Promocji i Rekreacji w Zielonkach wraz z sołectwem Bibice, dzięki której ta tradycja jest zachowana, a mieszkańcy gminy chętnie w nim uczestniczą. Dzieci wygłaszają zabawne oracje, biorą także udział w konkursie m.in. na najbardziej tradycyjny ubiór. Każde z nich po występie wraca z koszyczkiem pełnym łakoci. Wcześniej, rano, odwiedzają z oracjami swoich sąsiadów i znajomych.
W tym roku wyjątkowo, impreza została odwołana – ale zapraszamy do na nasz kanał YouTubowy na filmową relację z poprzednich pucherokowych występów.

na dzisPucheroki* Czapka jest wysoka, stożkowa, dawniej wykonana ze słomy, dziś barwna, ozdobiona kolorową bibułą. Dzięki tak wyrazistej, dużej i kolorowej  czapce Pucherok był łatwo rozpoznawalny i budził grozę u skąpej gospodyni. Dodatkowo barwił twarz węglem dla spotęgowania tego efektu.
* Kożuch tradycyjnie był odwrócony futrem na wierzch, przepasany dodatkowo powrósłem ze słomy na krzyż. Czasami powrósełka były dodawane także na rękawach oraz nogawkach.
* Pucha to drewniana laska owinięta kolorową bibułą, która służyła do wystukiwania rytmu wierszowanej oracji. Była też czasem potrzebna do odganiania zaczepiających Pucheroka wiejskich psów.
* Koszyk wypełniano siankiem, by nie rozbić jaj które Pucherok otrzymywał od gospodyń za pięknie wykonane oracje. Prócz tego w koszyczku Pucheroka można było też znaleźć inne wiktuały, a dziś to głównie słodycze, owoce i pieniądze.

PucherokiArch

 

Wyjątkowy i barwny – taki jest zwyczaj chodzenia po Pucherach żywo kultywowany w gminie Zielonki. Pucherok pochodzi od łacińskiego słowa „puer” czyli chłopiec. Już w XVII w. znana była tradycja krakowskich żaków, którzy przed kościołami, a później chodząc po domach zbierali datki recytując po łacinie oracje o swej biedzie. Gdy w 1780 r. kuria biskupia zakazała tego typu wystąpień przed kościołami żacy przenieśli się do podkrakowskich wsi, gdzie z czasem zwyczaj ten przyjęli miejscowi chłopcy. Dziś wciąż ta tradycja jest pielęgnowana w gminie Zielonki.